Szukaj

Moje początki

Zofia, 15 czerwiec 2019
Moje początki

Jak zaczęła się moja przygoda z szyciem ?

Może nie będzie to kolejne hasło z okładki...

Ja po prostu wymarzyłam sobie że będę szyć! Bardzo mało chwytliwe i nie instagramowe jak na dzisiejsze czasy, co? Nie było w tym drugiego dna i żadnego ukrytego sensu, nie zdawałam sobie wtedy jeszcze sprawy jak trudna jest to umiejętność.

Pewnego dnia wybrałam się z moją przyjaciółką do Lidla. Przechodząc przez alejkę z akcesoriami domowymi zauważyłam maszynę do szycia!!

Stanęłam na środku sklepu krzycząc do Justyny "ZAWSZE MARZYŁAM O MASZYNIE DO SZYCIA!". Przechodzący obok mnie mężczyzna był szczerze rozbawiony tą sceną - do dziś pamiętam jego wyraz twarzy ;)

Od tamtego dnia przy każdej najbliższej okazji mówiłam mamie ze chce dostać maszynę do szycia. Niestety moja najkochańsza mamusia myślała że odziedziczyłam talent do szycia po niej, tzn przyszycie guzika to już jest wyzwanie. Jak można się szybko domyślić maszyny nie dostałam a moje marzenia musiałam odłożyć na poźniej.

3 lata temu z okazji imienin pojechałam odwiedzić z mamą ciocię Anię. Była tam też moja babcia i ciocia (siostra babci, mama cioci Ani) W trakcie rozmowy o pasjach i zainteresowaniach, przy imieninowej kawie wspomiałam o mojej ostatniej wyprawie do Lidla oraz o moim marzeniu, czyli posiadanie maszyny do szycia. Ciocia Lucyna ochoczo zaoferowała, że jeśli tylko chce odda mi swojego starego Łucznika ponieważ i tak go nie używa. Nie jesteście w stanie sobie wyobrazić mojej radości! Tego samego dnia pojechałam do cioci odebrać maszynę i już nazajutrz byłam umówiona z babcią na pierwszą lekcję szycia.

Po opanowaniu podstawowych funkcji tzn. Szycia (w miarę) prosto, i nawlekania maszyny uszyłam kilka ściereczek kuchennych.

Radość nie miała granic. Mimo braku wiedzy i umiejętności chęci były ogromne, więc zabrałam się do szycia mojego pierwszego ubrania !

Jesteście ciekawi jak powstał mój pierwszy projekt ?

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów